2/10

Cześć! Witamy Cię w bieszczadzkiej grze terenowej!
Jesteś na punkcie 2 z 10 gry „Tropem regionalnych potraw i produktów ”.
Ten przystanek opowie Ci o bieszczadzkim miodzie spadziowym.
Poprzedni przystanek – punkt 1 z 10 – opowiadał o hreczanykach.

Miód z bieszczadzkich pasiek – słodycz spadziowej jodły.
W głębi bieszczadzkich lasów, tam gdzie potężne jodły sięgają nieba, odbywa się niezwykły proces. To tutaj powstaje miód spadziowy z iglastych drzew,. W przeciwieństwie do miodów kwiatowych, ten nie powstaje z nektaru, lecz z darów lasu, które pszczoły zbierają z igieł i gałęzi najstarszych drzew.
Czym jest spadź? Tajemnica bieszczadzkiej jodły.
Spadź to słodka ciecz, która pojawia się na jodłach dzięki współpracy małych owadów – mszyc i czerwców – z drzewem. Te małe stworzenia nakłuwają igły jodłowe, by pić sok drzewny, a nadmiar cukrów wydalają w postaci kropelek rosy. Pszczoły zbierają tę „rosę miodową” i zanoszą do uli.
Dlaczego bieszczadzka jodła jest tak wyjątkowa? Nasze lasy jodłowe są jednymi z najlepiej zachowanych w Europie. To tutaj panuje specyficzny mikroklimat, który sprawia, że spadź jest niezwykle gęsta, ciemna i bogata w minerały. Prawdziwy bieszczadzki miód spadziowy ma barwę od ciemnozielonej po niemal czarną, a jego zapach przypomina aromat igliwia, żywicy i wilgotnego mchu.
Pszczoły w służbie natury i Bojków.
Pszczelarstwo w Bieszczadach ma wielowiekową tradycję. Dawniej nie było tu nowoczesnych uli – stosowano bartnictwo. Bartnicy wspinali się na wysokie drzewa, by w wydrążonych w pniach dziuplach (barciach) hodować pszczoły. Dla dawnych mieszkańców gór miód był jedynym dostępnym słodziwem i lekarstwem.
Miód spadziowy był ceniony szczególnie, bo zawiera kilkakrotnie więcej biopierwiastków niż miody nektarowe. Bogactwo potasu, wapnia, magnezu i żelaza sprawiało, że bieszczadzkie dzieci rzadziej chorowały, a dorośli mieli siłę do ciężkiej pracy przy zrywce drewna.
Niedźwiedź – nieproszony gość w pasiece.
Prowadzenie pasieki w Bieszczadach to wyzwanie dla odważnych. Pszczelarze muszą dzielić las z niedźwiedziami, które, jak powszechnie wiadomo, są największymi smakoszami miodu. Niedźwiedź potrafi w jedną noc zniszczyć całą pasiekę, by dostać się do słodkiej zawartości ramek i pożywnych larw pszczelich. Dlatego bieszczadzkie pasieki są często ogrodzone wysokimi płotami pod napięciem (pastuchami elektrycznymi), co jest widokiem typowym tylko dla tego regionu.
Ciekawostki o bieszczadzkim miodzie:
- Produkt Chroniony. Podkarpacki miód spadziowy jest wpisany na listę produktów chronionych Unii Europejskiej (Chroniona Nazwa Pochodzenia). Oznacza to, że jego jakość jest gwarantowana przez rygorystyczne normy.
- Miody leśne. Oprócz spadzi, bieszczadzkie pszczoły zbierają nektar z malin leśnych i kruszyny, tworząc unikalne mieszanki miodów nektarowo-spadziowych.
- Naturalna konserwacja. Dzięki wysokiej zawartości enzymów i olejków eterycznych z drzew, miód spadziowy ma najsilniejsze właściwości antybiotyczne wśród wszystkich miodów w Polsce.
Historia słoika miodu z pomocą unijną.
Wiedzieliście, że każdy słoik miodu, który tu kupujecie, ma swoją historię? Dzięki unijnym funduszom na wsparcie pszczelarstwa, lokalni gospodarze mogli zadbać o zdrowie swoich pszczół i wyposażyć pracownie w nowoczesny sprzęt. To właśnie te dotacje (czyli Krajowy Program Wsparcia Pszczelarstwa oraz Fundusze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich) pozwoliły pszczelarzom z Bieszczadów stworzyć miody, które jakością dorównują najlepszym europejskim markom, a my możemy się nimi delektować jako naturalnym przysmakiem prosto z leśnych polan.
W Bieszczadach życie obok wielkich drapieżników to sztuka kompromisu, w której kluczową rolę odgrywają fundusze unijne. Aby niedźwiedzie nie traktowały przydomowych pasiek jak darmowej stołówki, pszczelarze korzystają z celowych dofinansowań – m.in. z programów ochrony przyrody typu LIFE oraz regionalnych projektów środowiskowych wspieranych przez Unię. Dzięki tym środkom możliwe jest wyposażenie pasiek w solidne ogrodzenia elektryczne, czyli tzw. pastuchy. To unijne wsparcie to genialny przykład mądrej ochrony: chroni nie tylko pszczelarzy przed stratami, ale przede wszystkim dzikie zwierzęta przed niebezpiecznymi dla nich nawykami zbliżania się do ludzkich osad.
To już koniec opowieści o bieszczadzkich miodach.
Do zobaczenia na punkcie trzecim, gdzie dowiesz się więcej o leśnych grzybach.

Mamy dla Ciebie jeszcze zabawę interaktywną – quiz MISTRZ PASIEKI.
Przygotowaliśmy dla Ciebie 10 pytań, które sprawdzą Twoją wiedzę o pszczelarstwie, bieszczadzkich lasach i… niedźwiedziach, które też uwielbiają ten słodki skarb. Tylko jedna odpowiedź jest poprawna.

Przepis – grzanki z miodem i orzechami.
To prosta przekąska, która najlepiej podkreśla głęboki, żywiczny smak miodu spadziowego.
Składniki:
- Pieczywo: kilka kromek świeżego chleba wiejskiego lub proziaka
- Miód: 4 łyżki bieszczadzkiego miodu spadziowego
- Orzechy: garść orzechów włoskich
- Ser: kilka plastrów bieszczadzkiego bundzu lub oscypka (opcjonalnie)
- Tłuszcz: odrobina masła
Przygotowanie krok po kroku:
- Przyrumień pieczywo. Kromki chleba lub proziaka opiecz na patelni z odrobiną masła lub w tosterze, aż będą złociste i chrupiące.
- Przygotuj orzechy. Orzechy włoskie posiekaj grubo i upraż przez chwilę na suchej patelni, aby wydobyć z nich aromat.
- Smarowanie. Ciepłe grzanki posmaruj cienką warstwą masła, a następnie obficie miodem spadziowym.
- Kompozycja. Na miodzie ułóż uprażone orzechy. Jeśli lubisz połączenie słodko-słone, połóż na wierzchu cienki plasterek bieszczadzkiego sera.
- Finał. Możesz włożyć grzanki na 30 sekund do nagrzanego piekarnika, aby ser lekko zmiękł, a miód wgryzł się w pieczywo.
- Podanie. Idealne z kubkiem gorącej herbaty z syropem z pędów sosny.

A jakbyś chciał zgłębić wiedzę o tradycyjnej kuchni bojkowskiej i łemkowskiej polecamy:
Polecane książki:
„Kuchnia Bieszczadzka. Tradycja Bojków i zdrowie z Natury”. Monika Bulik i Grzegorz Kubal
To głęboka wiedza o zdrowiu płynącym prosto z lasu. Książka w fascynujący sposób łączy historię dawnych mieszkańców z praktycznym wykorzystaniem dzikich roślin, których właściwości doceniamy do dziś. Jest to pozycja pełna inspiracji, idealna do spokojnej lektury po dniu spędzonym w terenie, gdy chcecie zgłębić tajemnice bieszczadzkiej natury. Jest to książka dostępna również w naszej Przystankowej bibliotece, więc możecie ją wypożyczyć. Zobacz naszą BIBLIOTEKĘ

Nagrody!
Przygotowaliśmy dla Was całą pulę nagród (za ponad 10 tyś zł) – zarówno dla mistrzów poszczególnych tras, jak i dla zdobywcy Nagrody Głównej całego sezonu. Więcej szczegółów jest na stronie głównej bieszczadzkich gier terenowych. Zobacz NAGRODY




