2/10

Cześć! Witamy Cię w bieszczadzkiej grze terenowej!
Jesteś na punkcie 2 z 10 gry „Tropem Bieszczadzkiego misia, wilka i rysia”.
Ten przystanek opowie Ci o najbardziej wzruszającej, a zarazem najtrudniejszej części niedźwiedziego życia – o narodzinach i dorastaniu w sercu dzikich Karpat.
Poprzedni przystanek – punkt 1 z 10 – opowiadał o codziennym życiu niedźwiedzi.

Niedźwiedzie wesele, czyli randki w bieszczadzkiej kniei.
Wszystko zaczyna się od bieszczadzkiego „wesela”, czyli rui, która przypada na maj i czerwiec. Wtedy to samotne na co dzień niedźwiedzie ruszają na poszukiwania partnerów. Wszystko zaczyna się od zapachu. Samica, wchodząc w ruję, zaczyna wydzielać specyficzne hormony. Dla niedźwiedzia-samca ten zapach jest jak neonowy napis widoczny z odległości wielu kilometrów. Samce potrafią przemierzać dziesiątki kilometrów, kierując się niezawodnym węchem, by odnaleźć samicę. Choć niedźwiedzie rzadko ze sobą walczą, w tym czasie atmosfera gęstnieje – mruczenie, porykiwanie i zostawianie ogromnych śladów na drzewach ocierowych ma jasno komunikować: „Tu rządzi prawdziwy mocarz!”. Niedźwiedzie nie łączą się w pary na całe życie. To system wielomężny i wielożenny. Samiec stara się zapłodnić jak najwięcej samic. Samica wybiera partnera, który wydaje się najsilniejszy, by zapewnić dzieciom najlepsze geny. Często dochodzi do tzw. „asysty płciowej”. Samiec potrafi przez wiele dni, a nawet tygodni, krok w krok podążać za wybraną niedźwiedzicą. Pilnuje jej przed innymi kandydatami, odstrasza rywali. Choć niedźwiedź kojarzy nam się z brutalną siłą, jego zaloty potrafią być zaskakująco delikatne. Kiedy samica zaakceptuje obecność samca, para spędza ze sobą czas na wspólnych spacerach i zabawach. Można wtedy zaobserwować, jak zwierzęta delikatnie podgryzają się po karkach, trącają nosami i wydają specyficzne, niskie dźwięki przypominające mruczenie. To zbliżenie trwa zazwyczaj kilka dni, po czym każde z nich rozchodzi się w swoją stronę.
Ciąża na „pauzie” (implantacja opóźniona).
Co ciekawe, natura przygotowała dla niedźwiedzic niezwykły mechanizm – tzw. ciążę przedłużoną. Mimo że do zapłodnienia dochodzi w czerwcu, zarodek nie rozwija się od razu. Pływa swobodnie w macicy niedźwiedzicy aż do późnej jesieni. Dopiero gdy samica zaśnie w gawrze, a jej organizm uzna, że zgromadziła wystarczająco dużo tłuszczu, by wykarmić młode, zarodek zagnieżdża się i zaczyna rosnąć. Jeśli rok był chudy i jedzenia brakowało, ciąża po prostu się nie rozwija – matka chroni w ten sposób własne życie.
Narodziny w samym środku mrozu.
Wyobraźcie sobie najmroźniejszy styczeń w Bieszczadach. Wiatr hula po połoninach, a w gęstej, zaśnieżonej gawrze dzieje się cud. To właśnie wtedy na świat przychodzą małe niedźwiadki. Czy są wielkie jak pluszowe misie ze sklepu? Skądże! Rodzą się ślepe, niemal nagie i ważą zaledwie 350–500 gramów – czyli tyle, co jedna kostka masła! Są całkowicie zależne od ciepła ciała mamy, która karmi je swoim niezwykle tłustym mlekiem (zawiera ono ponad 30% tłuszczu!). Przez pierwsze miesiące niedźwiedzica nie je i nie pije, poświęcając całą energię na ogrzewanie swoich dzieci w mroku gawry.
Przedszkole pod jodłami – szkoła przetrwania.
Kiedy przychodzi kwiecień, a śniegi topnieją, bieszczadzka mama wyprowadza swoje „kluski” na pierwszy spacer. To najniebezpieczniejszy moment w ich życiu. Małe niedźwiadki są niesamowicie ciekawe świata, ale bieszczadzka knieja nie wybacza błędów. Mama uczy je wszystkiego: jak rozpoznawać zapach niebezpieczeństwa, jak wygrzebywać mrówki i gdzie szukać pierwszych pędów traw. Jedną z najważniejszych lekcji jest wspinaczka na drzewa. Na jeden sygnał ostrzegawczy matki (krótkie mruknięcie), młode muszą w kilka sekund znaleźć się wysoko na pniu jodły. Tam są bezpieczne przed wilkami czy… innymi, obcymi samcami niedźwiedzi, które mogłyby im zagrażać. Dorastanie to nie tylko nauka, to także zabawa, która ma głęboki sens biologiczny. Zapasy, podgryzanie uszu brata czy siostry, gonitwy po zwalonych kłodach – to wszystko buduje masę mięśniową, refleks i uczy technik walki, które przydadzą się samcom w przyszłości przy zdobywaniu partnerki.
Niedźwiedzia „niania” i trudne pożegnania.
Czy wiecie, że niedźwiadki zostają z mamą przez około 1,5 do 2,5 roku? Przez ten czas uczą się bieszczadzkiej topografii i zapamiętują, gdzie rosną najlepsze jagody. Czasem zdarza się, że w jednej rodzinie spotkamy „nianię” – to starsze rodzeństwo z poprzedniego miotu, które pomaga mamie pilnować młodszych braci i sióstr. Jednak pewnego dnia nadchodzi moment rozstania. Mama, gotowa do kolejnego cyklu życia, musi odgonić swoje podrośnięte dzieci. To trudny czas – takie „nastoletnie” niedźwiedzie często błąkają się po lesie, są zdezorientowane i to właśnie one najczęściej z ciekawości podchodzą zbyt blisko ludzkich osad. Muszą szybko nauczyć się być samodzielnymi królami puszczy.
To już koniec opowieści o niedźwiedzim dzieciństwie.
Do zobaczenia na punkcie trzecim, gdzie dowiesz się, jak zachować się, gdy na Twojej drodze stanie prawdziwy bieszczadzki mocarz!

Mamy dla Ciebie jeszcze zabawę interaktywną- quiz MALUTKIE MISIE.
Zawiera informacje, których nie było we wcześniejszym tekście. Wybierz prawda / fałsz.

A jakbyś chciał zgłębić wiedzę o niedźwiadkach polecamy:
Polecany seans:
„Opowieści o niedźwiedziu. Młode. ”
Zapraszamy do kolejnego odcinka z serii Lasów Państwowych, gdzie Kazimierz Nóżka z pasją opowiada o tym, jak wygląda życie w zimowej sypialni. Zobaczycie tam unikalne ujęcia z fotopułapek, na których widać pierwsze kroki maluchów po wyjściu z gawry. To widok, który chwyta za serce! Film jest niezwykle wciągający, ale też dość długi i bogaty w szczegóły. Jeśli teraz chcecie skupić się na marszu i grze terenowej, koniecznie zapiszcie sobie link na później! Będzie to idealny seans po powrocie do schroniska lub domu, który pozwoli Wam jeszcze raz przenieść się myślami w bieszczadzkie knieje.
Polecane książki:
„Niedźwiedź. Opowieści o bieszczadzkich niedźwiedziach” Autorzy: Kazimierz Nóżka, Marcin Scelina, Maciej Kozłowski
Tak, to ta sama książka, o której wspominaliśmy na punkcie 1. Rozdziały poświęcone dorastaniu młodych niedźwiadków (szczególnie historia o Małym i Dużym) pozwolą Ci zrozumieć, jak wielką osobowość mają te zwierzęta już od najmłodszych lat. Jest to książka dostępna również w naszej Przystankowej bibliotece, więc możesz ją wypożyczyć i wejść jeszcze głębiej w świat misi. Zobacz naszą BIBLIOTEKĘ

Nagrody!
Smaczny bonus na początek!
Mamy dla Ciebie coś specjalnego, by zregenerować siły po bieszczadzkich wędrówkach. Każdy, kto weźmie udział w naszych grach, otrzymuje 5% rabatu na pyszne jedzenie w naszej Oberży! Pełne menu jest dostępne na naszej stronie www. Zobacz nasze MENU
Wystarczy, że:
– zrobisz zdjęcie z tabliczką gry w tle,
– udostępnisz na instagramie albo facebooku posta, rolkę albo relację,
– oznaczysz Przystanek Smerek i dodasz #bieszczadzkiegryterenowe.
A my zadbamy o to, abyś mógł rozsmakować się w naszej kuchni w jeszcze lepszej cenie. To nasza forma podziękowania za wspólną zabawę! Rabat w Oberży to nagroda, którą otrzymuje każdy, ale to nie wszystko! Przygotowaliśmy dla Was całą pulę dodatkowych nagród – zarówno dla mistrzów poszczególnych tras, jak i dla zdobywcy Nagrody Głównej całego sezonu. Więcej szczegółów jest na stronie głównej bieszczadzkich gier terenowych. Zobacz NAGRODY



Serdecznie dziękujemy naszym sąsiadom ze Smerekowej Ostoi za życzliwość i możliwość zamontowania na ich terenie tabliczki edukacyjnej w ramach Bieszczadzkich gier terenowych. Ta lokalna współpraca pozwala nam wspólnie promować bogactwo przyrodnicze naszego regionu i wspierać odpowiedzialną turystykę.

